czwartek, 14 stycznia 2016

Zakupy kosmetyczne z Grecji

Cześć dziewczyny!!

Po bardzo długiej przerwie przychodzę do Was z iście kosmetycznym wpisem, mianowicie chciałabym Wam pokazać zakupy jakie do tej pory poczyniłam podczas mojego Erasmusa w Grecji. Już podczas przygotować do przyjazdu wiedziałam, że muszę przywieźć kilka rzeczy marki Korres, jeżeli jesteście ciekawe co wpadło mi w ręce oraz w jakiej cenie, to zapraszam.



Kiedy pierwszy raz weszłam do markowego sklepu Korres, byłam zachwycona minimalistycznym wnętrzem oraz opakowaniami kosmetyków. Korres jest grecką marką, której produkty odznaczają się wysoką zawartością aktywnych wyciągów roślinnych oraz bardzo niską zawartością składników drażniących. Ponieważ miałam wiele czasu na porównywanie cen produktów oraz czajenie się na promocje, wszystkie kosmetyki, które Wam tutaj pokaże kupiłam w bardzo atrakcyjnych cenach.

Jako pierwszy w moje ręce wpadł zestaw do pielęgnacji skóry tłustej z zawartością granatu. Skusiłam się na mydełko do mycia buzi, tonik, który ma za zadanie regulować wydzielanie sebum oraz minimalizować widoczność porów oraz nawilżający krem na dzień mający matowić buzię. Mydełko kupiłam za 2 euro, natomiast krem i tonik udało mi się złapać w zestawie 1+1 za który zapłaciłam około 12 euro.


W takiej samej promocji udało mi się kupić kolejny zestaw, mianowicie serum do twarzy z wyciągiem z dzikiej róży, ma za zadanie delikatnie rozjaśniać przebarwienia i niwelować pierwsze zmarszczki, oraz rozjaśniającą i rozświetlającą maskę na noc. Za zestaw zapłaciłam około 17 euro.


Podczas oglądanie i wybierania kosmetyków w sklepach Korres moją uwagę przyciągnął przepiękny róż do policzków w nr 16 w pięknym, delikatnym różowym kolorze, czyli dokładnie takim jakie najbardziej lubię. Długo się nad nim zastanawiałam, ale gdy zobaczyłam go w zestawie z 2 innymi kosmetykami - matującą bazą pod makijaż z wyciągiem z granatu oraz peelingiem do twarzy także z granatem nie wahałam się chwili dłużej. Za zestaw 3 kosmetyków zapłaciłam 20 euro. 


Marka, która też bardzo przyciągnęła moją uwagę to Apivita, ekskluzywna marka która produkuje kosmetyki o naturalnych składach. Wiele produktów mnie zaintrygowało, natomiast ceny trochę zwaliły z nóg. To na co się skusiłam to mała wersja mydełka do twarzy z propolisem oraz krem do twarzy także z propolisem. Zestaw ten skusił mnie swoimi właściwościami, które mają redukować wszelkie zmiany skórne, z którymi ja w przypadku swojej tłustej cery niestety się borykam. Mydełko kosztowało 1,40 euro, natomiast krem około 6 euro.


Kochani, na chwilę obecną są to całe moje zakupy kosmetyczne jakie poczyniłam w Grecji. Nie mam w planach kupować niczego więcej, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeżeli znacie inne greckie kosmetyki (lub dostępne w Grecji) warte uwagi to koniecznie dajcie mi znać. Tak jak mówiłam wszystkie kosmetyki kupiłam na bardzo atrakcyjnych promocjach w aptece internetowej, dlatego ceny w salonach firmowych są wyższe.

Buziaki i do następnego :*

7 komentarzy:

  1. Nie znam tych kosmetyków i skoro są dostępne w Grecji to pewnie prędko nie będę mieć okazji do poznania się z nimi ;) Tobie życzę żeby wszystko co przywiozłaś ze sobą się sprawdziło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korres dostępny jest w Polsce w Sephorze, ale niestety w bajońskich cenach.

      Usuń
  2. Nie spotkałam sięz nimi wczesniej ale bardzo przyjemnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej marki ale wygląda bardzo interesująco :) Już wiem co kupić jeśli będę w Grecji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Korres to udana moim zdaniem marka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyjezdzam do Grecji i planuje ich zakupczy kosmetyki dostepne sa w drogeriach czy sa sklepy korres oraz dostep w aptekach?Nie moge die juz doczekac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie zastanawiam się nad serum z Korresa z magnolia, ale Sephora troche przesadza z cenami :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...