poniedziałek, 30 października 2017

Rossmann -55% moje zakupy


Cześć dziewczyny!!


Jako, że ostatnimi czasy miała miejsce odbywająca się 2 razy w roku promocja w Rossmannie, to chciałabym dzisiaj pokazać Wam moje łupy. Kiedy tylko dowiedziałam się o niej moim głównym celem było kupienie pudru sypkiego marki Irena Eris - nie wiedziałam wtedy jeszcze, że marka została wycofana ze wszystkich Rossmannów, nad czym bardzo ubolewam. Mimo to udało mi się kupić kilka bardzo fajnych kosmetyków, którym jestem wierna od dłuższego czasu, a także kilka nowości na które się czaiłam.




Tak naprawdę wszystkie te rzeczy kupiłam na 3 tury - tak, zawitałam tam aż 3 razy, szalona ja, ale zależało mi żeby uzupełnić kosmetyczne zbiory z dużą zniżką. Wszystkie te kosmetyki kupiłam z 55% rabatem.
Twarz

Powiem szczerze, że jest to chyba moja ulubiona sekcja kosmetyków jakie lubię kupować, myślę, że w dużej mierze dlatego, że mam wymagającą cerę i lubię testować nowości. Skusiłam się na dwie bazy pod makijaż - Maybelline, Master Prime - wygładzającą pory oraz AA Beauty 360, baza matująca i zwężająca pory. Ta pierwsza to absolutna nowość na polskim rynku, widziałam ją wcześniej w Sztokholmie i byłam bardzo ciekawa działania, dlatego postanowiłam się skusić przy okazji promocji. Jeśli chodzi o bazę AA, to słyszałam dobre opinie na jej temat, także na wizażu miała bardzo pozytywne recenzję. Tego typu kosmetyki zawsze przydają się w mojej kosmetyczce.


Tak jak na każdej edycji tej promocji musiałam kupić podkład Bourjois Healthy Mix, ja wybieram zawsze kolor 51. Jest to podkład który kupuje już niezmiennie od jakiś 5 lat, zawsze muszę go mieć w kosmetyczce. Natomiast Rimmel Lasting Finish, to nowość na którą się skusiłam poprzez dobre opinie na jego temat, wybrałam kolor 103 True Ivory.



Ponieważ ostatnio skończyły mi się wszystkie pudry jakie miałam, zdecydowałam, że Rossmann jest miejscem gdzie spokojnie mogę kupić puder prasowany, do szybkich poprawek w ciągu dnia (gdyż normalnie preferuję pudry sypkie, najlepiej właśnie ten z Ireny Eris, którą wycofali z Rossmannów). Potrzebowałam czegoś w puderniczce z lusterkiem, dlatego postanowiłam skusić się na puder Maybelline Affinitone, a przy kolejnych zakupach na nowość czyli AA Wings, oba wybrałam w najjaśniejszych odcieniach.



Oczy

Jeśli chodzi o tusze do rzęs, to postanowiłam kupić kolejny Eveline Extention Volume, używam go teraz i jestem zadowolona, natomiast właśnie dobija denka. Generalnie bardzo lubię tusze tej marki i nie widzę sensu kupowania tych kilka razy droższych.




Usta


No i przyznam szczerze, że tutaj trochę zaszalałam. Bardzo dobrze pamiętam jak jeszcze kilka lat temu niemal w ogóle nie używałam produktów do ust, miałam może 1 lub 2 w kosmetyczce. Teraz diametralnie się to zmieniło, mam ich chyba najwięcej ze wszystkich kategorii i na promocji postanowiłam skusić się znowu na kilka. 

Już przy okazji ostatniej promocji myślałam nad zakupem pudrowej pomadki do ust z Bell w numerze 6. Wtedy powstrzymałam się od jej zakupu, natomiast nadrobiłam tym razem. Z tej samej firmy skusiłam się na matową szminkę w płynie z kolekcji Marceliny Zawadzkiej w numerze 4 San Francisco. Jeśli chodzi o usta to nie mogło zabraknąć tutaj matowej pomadki z Wibo, Million Dollar Lips o numerze 1, a także skusiłam się na nowości tej marki, czyli matowe szminki Ultra Matte w kolorze 2 oraz 3.

Jeśli chodzi o usta to kupiłam także matowe szminki z Lovely, serii Matte & Lasting w kolorze 5 oraz 6, natomiast niestety nie ma ich na zdjęciach.


Przy okazji tych zakupów, pokażę Wam jeszcze co kupiłam będąc ostatnio w Hebe - mój duet idealny, czyli podkład oraz korektor pod oczy z Catrice, Liquid Coverage i Liquid Camouflage. Podkład wzięłam w kolorze najjaśniejszym, czyli 010, natomiast korektor w kolorze 020.


To są już moje wszystkie zakupy z ostatniego czasu - wiem, że jest tego dosyć sporo, ale zazwyczaj robię większe zapasy na promocji, aby później nie kupować kosmetyków w regularnych cenach, przyznam także, że po prostu miałam ochotę na zrobienie sobie przyjemności i przetestowanie tych kosmetyków. Dajcie mi koniecznie znać, czy w ogóle zajrzałyście do Rossmanna podczas promocji i jeśli tak, to co kupiłyście.

Buziaki i do następnego ;)

8 komentarzy:

  1. Tusze eveline i ja bardzo polubię :) Podkład z rimmela z kolei w tubce był moim wielkim ulubieńcem. Wersji w szklanym opakowaniu nie miałam - jestem ciekawa czy znacznie się różnią :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamiast kupować w sieciowych sklepach kosmetyki, zajrzyj na stronę wwwcosmed24.pl gdzie znajdziesz to samo w dużo niższych cenach.

    OdpowiedzUsuń
  3. podobno prawdziwa wojna zaczyna sie przy -55% w rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...